wtorek, 30 lipca 2013

Rozdział II '' Nie wiem co czuję. Nie obwiniajcie mnie... ! '' 18+

H- To fajnie. -
J- Nom nawet... -
H- Musimy wejść cicho bo oni już pewnie śpią. -
J- Ale przecież jest zapalone światło. Widzę w oknie. -
H - To pewnie Louis, Niall i Zayn. Oni lubią spać na kanapie. Oczywiście potem idą do łóżka. -
J- Oki. Idziemy. - Weszliśmy do domu. Nagle było słychać jakiś krzyk. To był chyba Niall.
N- Harry to ty ?! Cho no tu ! -
H- Zamknij się ku**a ! Mam tu dziewczynę !-
N- A pomyślałeś o przedstawieniu jej ?! -
H- Nie bo tylko wstydu mi narobisz ! -
N- Dziewczyno Harrego chodź tu ! -
J- Oki. - Mimo proszenia Hazzy poszłam do nich. Kiedy mnie zobaczył powiedzeli
Z-Uuuuuuu... Ładniutka jesteś. Jak masz na imię ? -
J- Jestem Kate.
Louis- WOW ślicznotka z ciebie.
N- Lubisz blondynów ? -
J- Tak właściwie to nie jestem oficjalnie z Harrym więc możecie mnie podrywać. -
H- Cicho ! Jesteś moja ! - Zakrył mi usta ręką i pociągnął do swojej sypialni.
J - Idziemy spać ?  -
H - No co ty ?! -
J - To co będziemy robić ? -
H - Jak byś nie wiedziała... - Wszedł na mnie i zaczął mnie całować. Zaczął mnie i siebie rozbierać.
# Oczami Nialla #
J- Ładna jest co nie ? -
Z- Ona będzie moja ! -
L- Możecie tak sobie mówić ! Nie widzieliście jak na mnie patrzała ? -
J - Hahahahahahahhahahahahahaahahaahahahaah... -
L- Oh zamknij się ! -
J- Ej słyszycie ? -
Z- Niby co ? -
J- To chyba jęki ! -
L- Oj Harry się za nią wziął. Nie mamy szans.-
J- No chyba ty nie masz szans. -
Z- Ej przestańcie ! Wiem jak to się skończy ! Zaraz się o nią pokłócicie i ona będzie musiała wybierać i za pewnie wybierze Hazzę, bo już wie, że jest dobry w łóżku !
J- No racja... Ale ty też ci się spodobała ? -
Z- No tak... -
J- Ja do nich idę ! Nie mogę pozwolić na to żeby ona go pokochała ! Musi poznać też mnie ! -
Z- Nie pamiętasz o naszej zasadzie ! Kto pierwszy zobaczy ma pierwszeństwo ! -
J- Pieprzyć to ! Ona jest za śliczna ! -
Z- Odradzam ci to ! -
L- Zostaw go ! Zobaczymy co na to powie Harry i ta... ta... Kate ! -
J- Dziękuję Louis. - Zacząłem iść w stronę pokoju Hazzy. Zza drzwi było słychać to : Ach Och Nie Harry Ajj Jezu Och Ach ! Na 100% była to Kate. Otworzyłem drzwi i ku moim oczom ukazał się odrażający widok. Harry z Kate uprawiali seks na Pieska.
H- Spierdalaj Horan ! -
J- Nie ! -
K- Aaaaaa ! - Kate wzięła swoje ubrania i wybiegła do łazienki.
H- I co ?! Zadowolony z siebie ?!-
J- Tak ! Musimy porozmawiać ! -
H- To potem ! - Harry wziął swoje spodnie i je ubrał.
# Oczami Harrego #
Podeszłem do drzwi od łazienki i zacząłem pukać.
K- Kto tam ? -
J- To ja Harry. -
K-...-
J- Kate otwórz ! -
K-...-
J- No proszę ! -
K-...-
J- Kate otwórz te cholernie drzwi ! -
K- Oki ale nie wpuszczaj nikogo ! -
J- Spoko. -
Otworzyła drzwi i kazała mi od razu do niej wejść.
K- Zaczekaj muszę się ubrać. -
J- Oki. - Ubrała się
K- Niall chodź tu ! -
J- Co ty ?! Oszalałaś ? -
K- Tak ! -
N- Otwórz drzwi. -
K- Już, już. - Kate otworzyła drzwi a Horan wparował jak poparzony.
N- Co jest ? -
J- Kate cię tu zawołała a nie ja !-
K- A więc. Niall po co weszłeś do sypialni Harrego ? -
N- Bo jesteś ładna... -
J- Muszę tu być?-
K- Nie ale powinieneś. -
J- Ehhhh...-
K- A co do ciebie Niall to dziękuję. -
N- To tylko prawda. -
K- Hihihihihihi. -
J- Ej ! Nie podrywaj jej Horan ! -
N- Mam do tego prawo ! -
J- Nie masz ! -
N- A jesteście oficjalnie razem ? -
J- Yyyyy... -
N- Tak też myślałem. -
K- Ej możecie przestać ?! -
J- Co ?! -
K- Zaraz się pokłócicie i co ?-
J- Przepraszam ale ja wychodzę. -
# Oczami Nialla. #
J- Przepraszam ale jesteś śliczna... -
K- No weź ! Ty też jesteś ładny. -
J- Wiem że jesteś z Harrym ale mogę cię pocałować ? -
K- No nie wiem... -
J- No nie dowie się. -
K- Oki. - Pocałowałem ją. Niestety w tym momencie wszedł Harry.
H- Co wy robicie ?! Kate ! Jak mogłaś ?! -
K- Harry. Przepraszam ale .... -
J- Harry nie bądź zły. To ja ją zmusiłem. -
H- To prawda Kate ? -
K- Tak ... -
H- Ja nie mogę tak żyć. Kate przepraszam ale wybieraj. -
K- Nie wiem co czuję. Nie obwiniajcie mnie o to !-
J- Harry nie każ jej wybierać ! -
H- Ok ale ja wychodzę. -
J- Oki a ja będę pracować nad Kate. -
H- Nie ! -
J- Spoko. Żartowałem. -
H- Kate chodź spać. Jest już pół noc. -
K- Oki. - Kate i Harry wyszli a ja poszłem do chłopaków do salonu.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz